wtorek, 14 grudnia 2010

Wstajecie o szóstej rano
Biegniecie do pracy
Wracacie późno
Kładziecie dzieci spać
Czasami coś jecie
I tak codziennie
Oprócz niedziel

Wstaję późno
Powoli idę do kibla
Jeśli wychodzę, to późno
Jem
Czytam
I tak codziennie
Zwłaszcza w niedziele

2 komentarze:

  1. Ekstra. Jesteś nierobem. Podziwiam Cię!

    OdpowiedzUsuń
  2. Płaska interpretacja. Może rzeczywiście nie jest to jasno określone, ale chodziło mi o krytykę zaniedbywania podstawowych potrzeb: fizycznych, jak odpoczynek (tak, relaks też - chociaż to bardziej do duchowych), jedzenie (wydalanie również), czy duchowych właśnie, jak czytanie, spędzanie czasu z dziećmi.
    A co do tego nieróbstwa jeszcze, to przydałby się teraz któryś z moich znajomych, którzy często oskarżają mnie o to, że robię zbyt wiele.

    OdpowiedzUsuń