Najbardziej odpowiednim Cytatem na dzisiaj jest z pewnością Carpe diem. Dlaczego?
Bułgarka Wangelija Pandewa Dimitrowa nie posiadała zdolności zwykłego widzenia (jej oczy uległy uszkodzeniu, co doprowadziło do utraty wzroku), została natomiast obdarzona możliwością jasnowidzenia. Na jej koncie potwierdzonych przepowiedni widnieją między innymi rozpad Związku Radzieckiego czy katastrofa w Czarnobylu. Ponadto wyrocznia ta, znana jako Baba Wanga, rzadko się myliła.
Według jej wizji, na jutro przypada dzień rozpoczęcia trzeciej wojny światowej.
Trzymając się zasady indukcjonizmu, którą kierujemy się zwykle w naszym życiu, można (ba! należy) śmiało założyć, że skoro zacnej niewidomej pani udało się przewidzieć tak doniosłe wydarzenia, najprawdopodobniej jej kolejne, jasne widzenie okaże się słuszne.
Nadszedł pożegnania czas, kochani. Trzeba to powiedzieć wprost - ratunku nie ma. Powód ma leżeć w konflikcie lokalnym. A przez jego rozrośnięcie półkula północna powinna ulec całkowitemu zniszczeniu za pomocą broni nuklearnej i biologicznej.
Gdy pokażemy nasze wojsko - któremu przewodził będzie chyba sam generał Bóg, bo przecież jego ziemskich zastępców już straciliśmy - taki stanowczy ruch obronny zostanie niewątpliwie odebrany zupełnie negatywnie - jako zalążek agresji. Jak wiemy, akcja prowadzi do reakcji. Tak więc w obawie o świat - świat odpowie. Rozpęta się III Wojna Światowa.
Nie trudno stwierdzić, że szansy mamy marne. I tak, próba zabezpieczenia się przed spełnieniem oczekiwań pani bez oczu, doprowadzi do ich urzeczywistnienia. A co za tym idzie - naszej zagłady.
Chwytajmy ostatni dzień i noc.
A jednak nie doszło do wybuchu wojny. Jednak, nie powiem, chodziło mi to po głowie większość dnia. Cieszmy się jednak, że jak narazie nasze życia nie są chyba narażone na wielką wojne. Chyba, bo jak widac nikt nie przewidzi napewno, co będzie jutro.
OdpowiedzUsuń-W.